Zayn stał odpicowany. Takiego
jeszcze go nie widziałam. Włoski postawił sobie tak jak to lubię, założył białą
koszulę, czarny krawat śledzik i czarny garnitur. Nie można zaprzeczyć wyglądał
tak seksownie. Przygryzł dolną wargę i wyciągną rękę w moją stronę. – Idziemy? – lekko schylił głowę. Zaśmiałam
się.
-Pewnie. – złapałam go rękę i podeszliśmy
pod samochód. Zayn otworzył mi drzwi.
Zapinałam pasy gdy chłopak znalazł się za kierownicą. Spojrzał na mnie.
- Wiesz. Teraz wyglądasz dużo
lepiej niż wczoraj wieczorem. – dotknęłam jego twarzy. Położył dłoń na mojej.
- To jedziemy? – wypaliłam. Tępa
ja.
- Jak chcesz. –zaśmiał się i
puścił mi oczko. Jechaliśmy chwilę. Zayn zatrzymał samochód wyszedł z niego.
Momentalnie znalazł się pod moimi drzwiami i otworzył je.
- Dziękuję. – szepnęłam i
pocałowałam go w policzek. Obiją mnie w pasie i ruszyliśmy do środka. Panował
tam bardzo miły i romantyczny nastrój. Kelner zaprowadził nas do dwu osobowego
stolika. Usiadłam na wystawionym przez kelnera krześle. Zostawił nam karty i
oddalił się. Na środku stołu stały piękne kwiaty, a na środku restauracji było
miejsce dla osób tańczących w rytm muzyki granej przez małą orkiestrę i
wokalistki.
- Bardzo tu miło. – stwierdziłam oglądając
się dookoła. – świetnie wybrałeś. – spojrzałam na niego. Bezmyślnie dotknęłam
jego dłoni. Chciałam ją zabrać ale chłopak przytrzymał ja swoja. Spojrzałam mu
w oczy.
- Wiesz muszę ci coś powiedzieć. –
Przyłożył teraz również swoja drugą dłoń.
- Tak – moje oczy rozbłysły. Mam
nadzieję ze powie to co od tak dawna chciałam od niego usłyszeć.
- Bo… - jąkał się – Jesteś… moja
przyjaciółka. – przytaknęłam. – Ale ja chciał bym czegoś więcej. Patrzył mi
głęboko w oczy.
- Ja też. – cicho odpowiedziałam.
Przykryłam nasze dłonie swoją.
- Naprawdę?
-
Tak – zachichotałam na widok jego dziecięcej radości.
- Tak bardzo chciałem to
usłyszeć.- pisnął i pocałował mnie w dłoń. – w tym samym czasie kelner
przyniósł nam nasze zamówienia. Zjedliśmy.
-Zatańczysz? – wstał i wyciągną w
moją stronę rękę. Słodko się uśmiechnęłam i chwyciłam jego dłoń. Stanęliśmy
naprzeciwko siebie na środku sali. Chłopak położył ręce na moich biodrach, a ja
oplotłam swoje w okuł jego szyi. Nagle gitarzysta zaczął grac piosenkę którą tak
bardzo lubię. Zayn chyba zauważył ze się uśmiecham bo zanim wokalista zaczął
śpiewać wyprzedził go.
-~Do you hear me, I'm talking to you – puścił mi oczko – Across the water across the deep blue ocean Under theopen sky, oh my, baby I'm trying. – kiwną do mnie głową.
- Boy I hear you in my Dreas –
wplotłam palce w jego włosy – I feel your whisper across the sea I keep you
with me in my heart You make it easier when life gets hard.
- I'm lucky I'm in love with my
best friend –kręcił mnie w kółko. – Lucky to have been where I have been Lucky
to be coming home again – przytulił mnie do siebie – Ooohh ooooh oooh oooh ooh
ooh ooh ooh
- They don't know how long it
takes Waiting for a love like this Every time we say goodbye I wish we had one
more Kiss I'll wait for you I promise you, I will – trzymaliśmy się za ręce i
chhodziliśmy po całej sali.
- I'm lucky I'm in love with my
best friend Lucky to have been where I have been Lucky to be coming home again
Lucky we're in love every way Lucky to have stayed where we have stayed Lucky
to be coming home someday… - podbiegłam pod nasz stolik i usiadłam na swoim
miejscu.
- And so I'm sailing through the
sea To an island where we'll meet – powoli do mnie podchodził – You'll hear the
music fill the air –ukląkł przede mną - I'll put a flower in your hair – wyja
kwitek z bukiety i włożył mi go w włosy. - though the breezes through trees
Move so pretty you're all I see As the world keeps spinning round You hold me
right here right now – uśmiechnęłam się i chwyciłam za jego rękę. Ruszyłam po
całej samil.
- I'm lucky I'm in love with my
best friend Lucky to have been where I have been Lucky to be coming home again
I'm lucky we're in love every way Lucky to have stayed where we have stayed
Lucky to be coming home someday – zatrzymał się i obrócił mną kilka kółek.
- Ooohh ooooh oooh oooh ooh ooh ooh ooh Ooooh ooooh oooh oooh ooh ooh ooh ooh~ – przyciągną mnie do siebie i bujaliśmy się w rytm muzyki. Piosenka się skończyła a ja dopiero zorientowałam się, ze wszyscy na nas się patrzyli. Teraz bili brawo. Zawstydzona wtuliłam się w chłopaka. Zaczął się śmiać, przejechał ręką po moich włosach.
- Ooohh ooooh oooh oooh ooh ooh ooh ooh Ooooh ooooh oooh oooh ooh ooh ooh ooh~ – przyciągną mnie do siebie i bujaliśmy się w rytm muzyki. Piosenka się skończyła a ja dopiero zorientowałam się, ze wszyscy na nas się patrzyli. Teraz bili brawo. Zawstydzona wtuliłam się w chłopaka. Zaczął się śmiać, przejechał ręką po moich włosach.
- Byłaś fantastyczna. – szepną mi
do ucha. Podniosłam głowę i spojrzałam mu w oczy. Staliśmy tak chwilę. Chłopak
zaczął zbliżać się do mojej twarzy. Nasze usta się spotkały. Pocałunek był
delikatny ale przepełniony uczuciem. Tyle czasu na to czekałam. Zapomniałam o
całym świecie. Liczyło się tylko tu i teraz. Tylko Zayn. Po chwili namiętności
odsuną się ode mnie. Skoczył szybko po moją torebkę wręczył mi ją i udaliśmy
się do wyjścia. Usiedliśmy w samochodzie. Zayn odpalił silnik i trzymał mnie za
rękę.
- Jedziemy do ciebie czy do mnie?
– poruszał zabawnie brwiami.
- Do was. - stuknęłam go lekko torebko. Wybuchł śmiechem
oparłam głowę o szybę i chyba zasnęłam.
- Kochanie już jesteśmy –
otworzyłam oczy i zobaczyłam Zayna kucającego przy mnie.
- Zasnęłam? – przetarłam dłonią
oczy . –świetnie. – chłopak odsuną się by ustąpić mi miejsca.
- Nic się nie stało – złapał mnie
za rękę i zaprowadził do domu.
- Hej wszystkim. – krzykną do
chłopaków.
- Cześć? – wychylił nieśmiało
głowę z kuchni Lou. – Taak. – pisną i przybił piątkę z Niallem który też się
wyłonił.
- Debile – odwrócił się do mnie
Zayn.
- Oj tak. – odpowiedział i
ruszyliśmy do salonu.
- Witam… - spojrzał na nasze
splecione ręce. – Uuu.. – zaczął drzeć się Liam.
- Co robicie? – spytałam
- Oglądały hooorror – wrzasną mi
do ucha Horan, który właśnie wparował z Lou do salonu.
- Aaa! - zakryłam ręką ucho –
Czego się drzesz?! – Zayn wybuchł śmiechem. – A ty czego się śmiejesz? – pokazał mi tylko język.
Obiją mnie od tyłu i zaprowadził pod kanapę. Usiadłam obok Nialla i Zayna.
Reszta usadowiła się na podłodze. Harry puścił film. Co jakiś czas któryś z chłopaków
próbował mnie przestraszyć co czasami im się udawało. Te dwie godziny minęły
dość szybko.
-To już?
-wypaliłam gdy na ekranie pojawiły się napisy końcowe.
- Taak. To koniec – Harry wstał i
wyłączył telewizor. Spojrzałam na Mulata.
- Ojeju. Twój ukochany zasną. –
zaśmiał się Niall.
- No i? Cicho bądź bo go jeszcze
obudzisz. – pokazałam mu język i przejechałam ręka po twarzy mojego chłopaka.
- Nie śpię. – fuknął na Nialla. Otworzył
oczy i przyłoży swoja dłoń do mojej. Uśmiechną się słodko.
- Dobra ja idę się położyć. –
wstałam. – Pa.
- Doobraanooc. –odpowiedzieli chórem.
Udałam się pod prysznic. Pożyczyłam sobie czyjaś koszulkę, która właśnie się
suszyła. Wyszłam i zderzyłam się z Zaynem. Założył mi włosy na ucho.
- Gdzie idziesz? – spytał przygryzając
dolna wargę.
- Spać. Do siebie.
- Aha. Cóż, dobranoc. – ledwo musną
moje usta. Weszłam do pokoju. Moim planem było czekanie na chłopaka ale byłam
taka zmęczona że zasnęłam. Obudziłam się rano wypoczęta i zobaczyłam…
______________________________________________________
~piosenka zapożyczone. Bardzo mi się podoba to postanowiłam ja wykorzystać. Nie wiem czy zrozumieliście bo trochę dziwnie to wyszło :) ~
Co do rozdziału to. PROSZĘ BARDZO macie Zayna i Sam. Właściwie to odkąd założyłam bloga to moim zamiarem była Sam i Zayn xD Mam nadzieję ze podoba wam się taki układ wydarzeń. : )
Mam nadzieję że wam się spodoba, liczę na dużą liczbę komentarzy : D
PS. Śniła mi się dzisiaj POLSKA REPREZENTACJI PIŁKI NOŻNEJ. Był to dość dziwny sen ale baaaardzo mi się podobał. *__* Jak opowiedziałam go swojej kuzynce która u mnie spała dzisiaj to ona powiedziała mi swój sen. Śnił się jej mój ślub z... ZAYNEM MALIKIEM *________________*
A jej teksty w czasie meczu normalnie mnie dobijały.
np:
Był spalony. Brat: muszę się do czegoś przyznać. Nie wiem co to jest spalony. ja:... <faceplame> kuzynka: a ja wiem. to jest jak piłkarz mocno kopnie w murawę i ona się rozgrzeje, no i jest spalony. *________*









